Ale ty nie zrobiles tyle bledow ile kolega . Poza tym cenie to, ze bijesz sie w piers po tym co sie stalo - warto. Ja juz przeturlalem przez 12 lat prawie milion kilometrow i nauczylem sie pokory na drodze.
Jak czytam, ze ktos wyprzedza ciasna kolumne na waskiej drodze, pelnej blota posniegowego. Na aucie ma letnie kapcie i nie zapial pasow, a do tego nawalil bledow w co czwartym wyrazie to wydaje mi sie, ze to pisze malolat, ktory ma duza wyobraznie albo ktos komu prawo jazdy powinni po takim poscie z automatu zabrac bo nie rokuje pozytywnie na dozycie kolejnych urodzin.
trzeba przewidywać sytuacje na drodze Uważam, że taki 18 latek, który dopiero odebrał prawko nie ma tak rozwiniętego zmysłu, że będzie przewidywał jak 30-latek. Mogę jedynie powiedzieć, że przejechałem miliony kilometrów i nigdy nie miałem wypadku z mojej winy(nawet kolizji), ale nie uważam też siebie za nie wiadomo jakiego kierowce. Zawodowy kierowca, który przejedzie miliony kilometrów ciężarowym autem, popada w większą rutynę i myśli, że już nic go nie może zaskoczyć na drodze. Mimo że wychodziło się z wielu opresji na drodze, nie znaczy to, że następnym razem też się uda... Mogę tylko do Was zaapelować z dobrą radą, żebyście byli cały czas czujni i mieli wyobraźnie!
Koniec już tego kazania
_________________ Moja czarna A6 jest TU
Moja malinowa A4 jest TU
Muszę Wam powiedzieć, że tirem jest strasznie ciężko jeździć po polskich drogach Kierowcy osobówek zawsze narzekają na kierowców dużych aut, że są chamscy, wymuszają pierwszeństwo itd. Większość osób kierujących osobówką nie miało styczności z samochodem cieżarowym. Powiem Wam, że np. nikt nie jest w stanie zatrzymać skład warzący ponad 30 ton tak jak osobówkę. Większość kierowców nie jest tego w stanie pojąć, bo nie jeździło takim autem i nie pojęcia co i jak. Nie raz się spotykam jak ktoś mi wjedzie przed maskę i chce mnie pouczyć za to, że nie wyłączyłem tempomatu i jechałem 90 km/h jak a on miał problemy, żeby mnie wyprzedzić. Taki delikwent wjeżdża mi przed maskę i specjalnie mnie przyhamowuje... Jakbym dorwał takiego, to bym go nieźle obił W większości, to kierowcy osobówek stwarzają niebezpieczne sytuacje dla samochodów ciężarowych, które mają takie same prawa jak osobówki. Nie mówię tutaj o wszystkich, bo nie raz mi się zdarzyło, że ciężko było się złamać składem itp. to ktoś z osobówki zatrzymał się i pomógł mnie wyprowadzić, ale myślę, że był związany w jakiś sposób z dużymi pojazdami, bo taki pierwszy lepszy kierowca nawet by się nie zatrzymał. Oczywiście zrobił się korek, wszyscy zaczęli trąbić a winny jest kierowca ciężarówki, który wyjeżdżał 5 minut a nie pół minuty jak osobówką...
Trochę się rozpisałem. Nie mam już nic takiego do powiedzenia
JEŹDZIJCIE OSTROŻNIE
_________________ Moja czarna A6 jest TU
Moja malinowa A4 jest TU
Ja nie mam nic wspolnego z TIRami a jednak mam szacun i pomagam. Sam miesiecznie osobowka robie od 8 do 10 tys km i zdaje sobie sprawe, ze taki kierowca duzego mobila ma za soba kilka (nascie) tys km na kursie a do tego zestaw, ktory musi doprowadzic do bazy i jeszcze martwic sie zeby go nie ojeb... na jakims parkingu, itd, itp. Osobiscie tez czasami sie podgrzeje na ciezarowki ale tak samo jak na osobowe. Przeciez wszyscy korzystamy z drogi tak samo i trzeba dbac o bezpieczenstwo.
A propos tego i glownego tematu - bylem miesiac temu o krok od tragedii. Wyjezdzam na zielonym w prawo na trase katowicka i doslownie z 20 cm przed maska przelatuje mi zestaw 30 ton, wyskoczylem do goscia stanowczo ale kulturalnie przez gruche: "kolego, na czerwonym to Ty chyba powinienes sie zatrzymac?" a on mi na to: "ch... Cie to obchodzi cwelu. Bede jezdzil jak mi sie chce a jak sie kolor swiatla nie podoba to Ci ryja moge obic". Przyznam, ze mnie koles zmulil i szkoda tylko, ze nie chcial sie jednak na parkingu zatrzymac. Niestety trafi sie taki jeden na 1000 i psuje opinie wszystkim TIRowcom.
Panowie, widzę rozwagę i mądre wnioski, oby tak dalej to może w końcu zejdziemy z pierwszych miejsc w statystykach europejskich na najbardziej niebezpieczny kraj pod względem wypadków drogowych i innych zdarzeń na drodze
_________________ Jerome Le Banner: "...W siłowni możesz wypracować sobie mięśnie klatki lub mięśnie ud. Nie możesz jednak wzmocnić swoich jaj, albo się z nimi urodziłeś albo nie..."
ZelvaBOi, zdarzają się i tacy jak Ty napisałeś, ale myślę, że to jest mniejszość. Jakiś czas jeździłem typowo w trasy na tirach, obecnie od ładnych kilku lat jeżdżę wywrotką z tandemem, więc to też jest co innego. Natrzepałem już wystarczająco dużo kilometrów, żeby dać sobie spokój z tą jazdą i chyba tak zrobię. Większość osób myśli, że taki kierowca, to ma malinowo- wsiądzie za kierownice z zrobi 1000km i ma spokój. Lecz tak nie jest- wszyscy zawodowi kierowcy mają problemy zdrowotne! Ja przez moje 18 lat jazdy zawodowej nabawiłem się 2 przepuklin i wypukliny kręgosłupa. W moim przypadku jeszcze kilka lat jazdy, to jest zabójstwo dla kręgosłupa... Najgorsze jest to, że nawet zrobienie operacji daje tylko szanse 50/50, że nie będzie bólu... Gdybym mógł cofnąć czas, zapewne nie wybrałbym tego zawodu i nie szkolił się w tym kierunku... Myślę, że jedyną rzeczą przez którą jest tak dużo kierowców zawodowych, to są zarobki- większość młodych uważa, że pojeździ parę lat i się dorobi- fakt, można sporo zarobić, ale już nie w dzisiejszych czasach. Jeśli macie jakiś wybór, to wszystko, ale nie kierowca zawodowy
[ Dodano: 2010-02-07, 23:34 ]
dodam jeszcze, że z ciężarowego kiepsko widać motocyklistów- to jest duże zmartwienie.
Mój kumpel jakiś czas temu jak przejeżdżał przez skrzyżowanie (na zielonym), to 19 letni chłopak wbił mu się hayabusą w naczepę... Możecie sobie wyobrazić, co z niego zostało...
_________________ Moja czarna A6 jest TU
Moja malinowa A4 jest TU
Ja uwazam, ze to za ciezki kawalek chleba. Nie zdecydowalbym sie. Walka ze zmeczeniem i szefem, ktory leci po kasie jak sie spoznisz o godzine i go nie obchodzi, ze byl wypadek. Ja od jezdzenia osobowka z manualem mam bole prawego kolana (sprzeglo w korkach potrafi dac w d...). Teraz na szczescie automat i powoli + rehabilitacja (zona jest fizjoterapeuta ) wracam do normy. Jezdze w interesach glownie do Wiednia i Bratyslawy, czasami do Utrechtu i Amsterdamu, wiem jak to dziala na zdrowie dla kierowcy osobowki, ktora z zalozenia jest komfortowa.
dodam jeszcze, że z ciężarowego kiepsko widać motocyklistów- to jest duże zmartwienie.
Mój kumpel jakiś czas temu jak przejeżdżał przez skrzyżowanie (na zielonym), to 19 letni chłopak wbił mu się hayabusą w naczepę... Możecie sobie wyobrazić, co z niego zostało...
A przypadkiem filmiku do serwisu You Tube nie nagrywał jak to mu jego Hayabusa przyspiesza..................
_________________ Jerome Le Banner: "...W siłowni możesz wypracować sobie mięśnie klatki lub mięśnie ud. Nie możesz jednak wzmocnić swoich jaj, albo się z nimi urodziłeś albo nie..."
morfeusz27, nawet nie wiem, ale kumpel też nie mógł dojść przez pewien czas do siebie Nawet myślał, że może miał czerwone itd. ale był monitoring i czarno na białym miał zielone
ZelvaBOi, więc widzisz jak to jest Rozbujać ciężarowe auto jest trudno i trzeba się namęczyć. Ludzie myślą, że to bezpieczna praca a wcale tak nie jest Ja 17.12.2008 połamałem sobie staw kolanowy i zerwałem ścięgna wychodząc z kabiny... Miałem operacje itd. rehabilituje się non stop, jestem teraz w 4 sanatorium i mam już skierowanie do 5 Mam ciężko orzech do zgryzienia, bo jak wrócę (może uda się w lato) do roboty, to dobije kręgosłup...
Gdyby nie ten pieprzony wypadek, jeździłbym już c6
_________________ Moja czarna A6 jest TU
Moja malinowa A4 jest TU
Model: A6 C4
Nadwozie: Limuzyna
Zasilanie: Diesel
Silnik: 2.5TDI 140KM
Napęd: Quattro
Rok: 1997
Skrzynia: Manual
Jeżdżę: Audi nie?
Wiek: 21 Dołączył: 21 Sie 2009 Posty: 340 Miasto/Region: Wszędzie byle z Audi
Wysłany: 2010-02-08, 08:14
Mnie też mogą starsi koledzy uważać za szczeniaka za kierownicą z racji wieku.
No ale jakby nie patrzeć to pierwsza taka sytuacja, w której się znalazłem, niekoniecznie spowodowana z mojej winy i braku umiejętności w prowadzeniu auta. Warunki na drodze są jakie są, każdy widzi. A własne auto posiadam od momentu odebrania prawka. Więc jeżdżę już 3 lata non stop. No ale to i tak nic i mało ;) Mam tą świadomość
Apropo tematu kierowców ciężarówek nigdy jakoś nie pałałem zbyt wielką wrogością do nich. Jestem w tej kwestii neutralny i "urew" nie sadzę na nich.
Są tylko dwie rzeczy, które mnie jako kierowcę osobówki dobija względem "ciężarowców".
Utarło się, że w miastach na ulicach przelotowych ciężarówki powinny jechać prawym pasem nie blokować lewego, przeznaczonego dla "szybszego" ruchu. W Suwałkach gdzie przewala się dziennie 4 tysiące ciężarówek: Litwini, Ruscy, Łotysze, Estończycy łamią tą niepisaną zasadę nagminnie w ciągu dnia ulica Utrata i Pułaskiego, którymi jadą tiry jest zblokowana doszczętnie. Muszę też zwrócić uwagę, że Polscy kierowcy respektują tę zasadę. Ruscy są najgorsi. Wcinają gdzie się chcą, jak się chcą, jadą dwoma pasami. Tragedia.
Druga rzecz to jazda "kolumny" tirów. Nie raz a często zdarza mi się natknąć na trasie na kolumnę 5-8 tirów, które jadą zderzak w zderzak nie umożliwiając wyprzedzenia ich. A żeby taką kolumnę wyprzedzić na raz no to potrzeba kilkaset metrów dobrej prostej.
To dwie rzeczy, które mnie jako kierowcę osobówki dobijają. Reszta ok. Rozumiem, że to praca, że się spieszą itd.
To co odstawił kolega Lukaszeq no jest ciosem poniżej pasa. Niestety fantazja ponosi takich młodych kierowców, wiem bo sam nim jestem ale na szczęście w porę zapala mi się lampka "ty Kamil co ty odp***" i się nie brnie w takie zachowanie dalej.
Ale przez zachowanie takiego kierowcy, który dopiero odebrał prawko i jest asem szos, w zeszłym roku miałem tylko nieprzyjemności spowodowane wypadkiem mojej siostry, która rozbiła swoje auto zarejestrowane na mnie przez chłopaczka co ma prawo jazdy 2 tydzień i golfa 2... ahhhh. Toyota Yaris rozbita z dwóch stron. Bo "golfista" ciśnie po mieście napi*** mu muza z burackiej tuby i jeszcze sobie przez komórkę gada.
Osobiście uważam, że prawo jazdy w Polsce powinno mieć inne rozwiązanie. Owszem 18 lat możemy zdawać ale do wieku dajmy na to 21 lat jeździmy tylko i wyłącznie z asystą starszego, doświadczonego kierowcy. Lub po prostu w okresie 2 lat po odebraniu prawka po spowodowaniu wykroczenia zabranie prawka na rok i ponowny egzamin zarówno teoretyczny jak i praktyczny.
Litwini, Ruscy, Łotysze, Estończycy łamią tą niepisaną zasadę nagminnie w ciągu dnia ulica Utrata i Pułaskiego, którymi jadą tiry jest zblokowana doszczętnie. Muszę też zwrócić uwagę, że Polscy kierowcy respektują tę zasadę. Ruscy są najgorsi. Wcinają gdzie się chcą, jak się chcą, jadą dwoma pasami. Tragedia.
Druga rzecz to jazda "kolumny" tirów. Nie raz a często zdarza mi się natknąć na trasie na kolumnę 5-8 tirów, które jadą zderzak w zderzak nie umożliwiając wyprzedzenia ich. A żeby taką kolumnę wyprzedzić na raz no to potrzeba kilkaset metrów dobrej prostej.
akurat tu sie niestety zgodze w calej linii - jak burak na drodze to glownie ruski lub ukrainiec, a wyprzedzanie kolumny dopiero robie od niedawna - odkad mam 270 hp pod maska - wczesniej moglem sie tak wlec nawet kilkanascie km zanim ktos zmadrzal albo byla dluuuuga prosta.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum